Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Kochaj mnie!!


Kochaj mnie!!

Kochaj mnie wtedy będę kochał Ciebie
Proszę wróć bo bez Ciebie nie daje rady
Kochaj mnie


Czekam już jakieś 4h na odp.. na 4 proste pytania. Zapytałam czy kocha.. powiedział, że oczywiście. Więc zadałam kilka prostych (teoretycznie) pytań:'To dlaczego pozwalasz mi się tak stoczyć? dlaczego potrafisz patrzeć jak cierpię? dlaczego pozwoliłeś bym się znienawidziła?bym nie potrafiła spojrzeć w lustro?'

Trudne...? może. ale bez odpowiedzi na te proste pytania nie widzę sensu się męczyć. Mam tych pytań dużo więcej. i dopóki nie okaże się, że jest sens..ja decyduję się to skończyć. Nie napisze Mu tego.. nie.. Dlaczego..? Bo uzna, że znów się buntuję. Być może. Ale chyba juz wystarczy tego co robię w swoim życiu..?
Rozmawiałam dzisiaj z mamusią. O jej młodości. O Leszku.Facecie z którym była. Miała wytrwać rok sama. z widywaniem jakieś 2 razy w miesiącu. Odpuściła. Rok. I wtedy zapytałam jej jak ja mam się pisać na to samo ale na wieczność..? Powiedziałam jej,że gdybym wiedziała, że to 'tylko' rok.. może i bym dała radę.. a tak?? czy jest sens marnować sobie życie samotnością?? Wiem,że nie muszę z Nim być. Że znajdzie się ktoś kto mnie pokocha. Pytanie brzmi czy ja pokocham kogoś innego..?
Poczekam jeszcze trochę. w końcu tyle już czekam. On ma swoją szansę,której nie wykorzystuje. ale przecież to jego wola. a ja..? a ja na nowo uczę sie żyć z ludźmi. Chodzę..spotykam się. uciekam stąd. po prostu.

Nie chcę popełnić błędu na całe życie. Nie mogę sobie tego zrobić. Zrozumiałam dzisiaj ile ta decyzje będzie mnie kosztować.wiele mogę wybaczyć. ale jak wiele tak naprawdę..?Czy ja wybaczam..? czy po prostu ten żal się we mnie gromadzi? może kiedyś wybuchnę? zabiję? Nie wiem. Przecież nie jestem z kamienia. nie nie nie.wręcz przeciwnie. jestem bardzo wrażliwa, czuła. delikatna.

czytałam sobie dzisiaj tego bloga z czasów.. tamtych świąt.. tamtego roku.. Kwiecień-maj-czerwiec. Tzn z czasu gdy moim życiem i ratunkiem były tylko leki i śmierć. Te wszystkie próby. Zrozumiałam kiedy tak naprawdę wpadłam w największe bagno.

Zanim P.wyjechał byłam.. silna. Po prostu. Płakałam po nocach, ale się nie dawałam. Nikt nie mógł mi podskoczyć. Byłam ta.. ta super mocna. Odporna na krzywdę, którą się mi fundowało.Ale ten wyjazd.. to, że zostawiła mnie tu osoba, która była całym moim życiem.. to jest ten moment w moim życiu, gdy straciłam samą siebie. od kiedy nie mam nad sobą panowania. kiedy wpadłam w rozpacz, z której nie wyszłam.

Moja kuzynka o której ostatnio pisałam za2 tyg się zaręcza. za rok bierze ślub. Widać da się żyć bez tej osoby, którą darzyło się miłością tak ogromną. Może i ja pocierpię i w końcu się obudzę..? Musze się nad tym wszystkim jeszcze dalej zastanawiać. ta miłość nie powinna mnie zabić.

Poczekam. jeszcze poczekam na to co ma mi do powiedzenia. Nic nie jest przesądzone. No chyba, że to, że najwyższa pora zacząć żyć. Normalnie.

Dzisiaj po południu idę gdzieś.. muszę się wyrwać z domu.. Nie lubię być sama.a tak po 19 mam jechać do DG. też po to by się wyrwać z tego miejsca. od tych ludzi. i nawet od mojej rodzinki.. nie mam ochoty wiecznie cierpieć, siedzieć w domu i rozpaczac.

wczoraj tak się zalałam łzami..że nie mogłam si.ę wytrzeć z tych łez.. nie chciałam płakać.. a to wszystko mnie tak dobija.. że zalewało mi twarz.. którą trzymałam w ręczniku. Będę żyć. Kiedyś. Na pewno.Nie piszę się na dożywotnie cierpienie. aż tak zła nigdy nie byłam w życiu. Idealna nie byłam. Pewnie nie jestem. ale bez przesady. Pora zabrać się za to zjebane życie.

Ok. Idę bo padam. od rana sprzątam.. Muszę się jakoś zapominać..jeszcze jakieś 2h.. i się szykuję i spierdzielam z tego domu.. wystarczy.. zasłużyłam.. całymi dniami zapierdalam. co z tego, że po to by nie myśleć o tym jak ktoś mnie krzywdzi..?

właśnie zrozumiałam że
czegoś brakuje tu
to właśnie Ty
O, o czekam na twoje słowa
o, o zacznijmy wszystko od nowa
o,o czekam na mały znak
tylko tego tu mi brak


I. 20/03/2008 15:11:35 [Powrót] Komentuj



Mysle ze dobrze robisz.
Bede trzymać kciuki aby Ci sie udało.

A moje szczescie tak szybko sie
skonczylo
jak szybko
zaczelo.

Dzięki za mile slowa;) :*
M. 20/03/2008 21:22:01
| brak www IP: 83.22.76.233




Strona Główna
Dodaj do Ulubionych


Guest Book

Ksiega Gości [0]
Dodaj do Księgi



Licznik

Jesteś 28788 osobą na moim blogu.



Profil





Opis Bloga:

jakoś to będzie;)



Email





Archiwum

2010
Marzec
2009
Kwiecień
Styczeń
2008
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Wrzesień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń




Ulubieni





Linki

Daniel
Saphira
malenstwo-i-on
Kociaczek
Katia
M.






Contents by: kiedys-pojme-to-wszystko
powered by:blog4u